Pobierz najnowszą wersję flashplayer'a Flash
SeazoneTeammrówa
Pobierz najnowszą wersję flashplayer'a Flash

Windsurfing jest największą z moich pasji. Na początku pływałem głównie na jeziorach (Kiekrz) i Zatoce Puckiej. Jednak to mi nie wystarczało, czułem niedosyt. Mając 17 lat zacząłem pracować jako instruktor nad jeziorem Garda a później na Helu. Po zdaniu matury przeprowadziłem się razem z Andym Mazurem na Gran Canarię. Była to dość radykalna i owocna zmiana stylu życia. Praca wieczorami i w nocy a w dzień 100% windsurfingu i surfingu. Sprawdzanie warunków codziennie rano z okna swojego domu. Jednym słowem to, o czym marzyłem przez poprzednie lata. Lokalesi z Pozo Izquierdo nieco szydzili z freestylowego zacięcia, które przywiozłem z Polski. Mieli rację - szybko przekonałem się, że pływanie na falach to esencja windsurfingu. Trzeba tylko znaleść się na odpowiednim do tego spocie. Miałem okazję poznać wielu mistrzów windsurfingu i od nich czerpać doświadczenia. Zniszczyłem wiele desek i pędników zanim nauczyłem się przyzwoicie skakać.


Wave jest dla mnie najwyższą formą windsurfingu, gdyż wymaga totalnego skupienia i współgrania z siłami natury, której nie można lekceważyć, ani się jej bać. Poza tym każde warunki na morzu czy oceanie są niepowtarzalne, nie ma dwóch identycznych fal. Spiętrzająca się niebieska kipiel to kwintesencja potęgi Natury.

Moje marzenia na najbliższe kilka lat to pływać jak najwięcej i podnosić swój poziom. Zwiedzić kilka klasycznych spotów wave jak np. Hawaje, RPA czy Australia a także tych mniej znanych lub jeszcze nieodkrytych. Przyczynić się do rozwoju wave’u w Polsce, tak, aby Polacy nie musieli wstydzić się na międzynarodowych spotach i do szerzenia bogatej kultury surfingowej, która może zmieniać spojrzenie na świat.

Niespokojny charakter sprowadził mnie z powrotem do Polski po prawie 2 latach spędzonych na hiszpańskiej wyspie. Aktualnie studiuję na poznańskim AWFie. Redaguję także portal Sieplywa.pl


O jakości żagli Simmera przekonałem się na długo zanim dołączyłem do polskiego teamu. Fale podarły mi wiele żagli na Gran Canarii, ale mój ulubiony Simmer 4.2 przetrwał wszystko! Cenię żagle Simmera za ich niezniszczalność, dużą reaktywność, łatwość neutralizacji ciągu na fali i w powietrzu oraz pełną kontrolę przy najsilniejszym wietrze!

Galeria zdjęć

Kontakt:

mrowa@sieplywa.pl    889 200 879